liceummundi.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
liceummundi.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - liceummundi.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - wrzesień 2014

Komentarzy (2)

Potoczyście

  

Czyli

O tym jak brud, smród i ciasnota kształtują przestrzeń. Czasem.


Wiele moich wpisów dotyczy istoty miasta jako założenia idealnego. Na przykładzie naszej bielsko-bialskiej rzeczywistości starałem się czasem bezpośrednio, czasem w sposób zakamuflowany, opisać ten - nie przeczę - idealny, a więc tylko teoretyczny zamysł, jaki przyświeca idei miasta.

Pisałem o mieście, jako uporządkowanej przestrzeni z prostymi ulicami, centralnymi placami i zielenią ujętą w surowe karby planowania. Taki idealny obraz miasta jest jednak najczęściej niemożliwy do osiągnięcia, zazwyczaj bowiem bywa tak, że zamierzony porządek natrafia na nieprzewidywalne i zazwyczaj trudne do usunięcia bariery. Przeszkody, które na przestrzeni wieków obrastają w miejską tkankę jak rana blizną i pozostają na zawsze, choć przyczyny tych "blizn" już dawno znikły nam z oczu.


W Bielsku i w Białej przykładów na to mamy całkiem sporo i najczęściej są to zjawiska, które spowszedniały nam bardzo i stały się niezauważalne. A czasem celowo zostały ukryte przed naszymi oczami.

Jednym z nich jest choćby przedziwne, z urbanistycznego punktu widzenia nieco absurdalne rozplanowanie Placu Smolki. Plac ten powstał w czasach nowożytnych jako alternatywa dla rynku staromiejskiego i już w XVIII wieku stał się dla niego konkurencją, a w połowie wiek XIX cały "ciężar właściwy" miasta przeniósł się właśnie tu, na dolne przedmieście. Wydawałoby się, że taki powstały od podstaw, na surowym korzeniu, aspirujący do miana wielkomiejskiego (a wtedy Bielsko do takiego właśnie miana aspirowało) "podzespół" urbanistyczny powinien mieć i wielkomiejskie rozmiary i kształty.

Gdy spojrzymy na ten teren z góry, dostrzeżemy jego nieregularność. Kształt założenia jest jakby mocno wymuszony. W istocie teren, na którym posadowiono Plac Giełdowy, bardziej przypomina szeroką ulicę, niż plac. Został on bezlitośnie wciśnięty pomiędzy dwie naturalne przeszkody terenowe. Od północy był to potok Niper (w połączeniu z Młynówką), który zasilał liczne farbiarnie na dolnym przedmieściu, a od południa niewidoczna już dziś, kiedyś jednak dość znaczna skarpa opadająca ku ogrodom zamkowym. Różnica terenu jest do uchwycenia i dziś, w uliczce, która opada dość stromo od ul. Wzgórze ku Placowi Fabrycznemu. Ta niedogodność terenowa, oraz istniejące tutaj już wcześniej zabudowania skutecznie utrudniły rozbudowę tej części miasta.
Inna rzecz, że z gospodarczego punktu widzenia (a raczej z handlowego), takie umiejscowienie placu miało sens bardziej niż w przypadku innych ewentualnych lokacji, ponieważ w XVIII wieku tutaj właśnie krzyżowały się dwie najważniejsze drogi - międzydzielnicowy trakt bity wschód-zachód i miejscowa droga lipnicka.

Potok Niper, o którym wspomniałem powyżej to dość szczególny ciek, który swym istnieniem nie tylko pobudził tę część miasta do rozwoju, ale też miejscami skutecznie powstrzymał przesadny jego rozrost.
Prawdopodobnie gdyby nie on, nie mielibyśmy dziś placu Chrobrego. To właśnie jemu najpewniej i innej "bliźnie" na ciele miasta zawdzięczamy Pigal.

Niper to potok, który na stałe wrósł w topografię Bielska, najpierw użyźniając dość strome pastwiska pomiędzy wzgórzem miejskim a późniejszym Syjonem, potem jako źródło wody dla licznych manufaktur, farbiarni i młynów. Nawet po 1863 roku, kiedy postanowiono rozprawić się z potokiem, omurowując jego koryto i przykrywając je nawierzchnią, nie zapomniano o nim, a sama ulica, którą od zawsze potok płynął, nazywa się teraz Nad Niprem.
Wpływ potoku na kształt tej części miasta był jednak dużo większy niż tylko onomastyczny.
Kształt Placu Garncarskiego, wcześniej znanego pod nazwą Smolnego wytyczał ów potok jeszcze na długo po tym, jak zniknął pod powierzchnią ziemi.

Jeśli przyjrzymy się powyższej fotografii, podobnie jak w przypadku placu Giełdowego, w oczy znów rzuci nam się przede wszystkim mocno nieregularna zabudowa. Kryte stromymi dachami budynki z lewej strony zdjęcia stoją w stosunku do pozostałych w przedziwnej konfiguracji, zupełnie tak, jakby coś zmusiło budowniczych do takiego, a nie innego posadowienia budowli. Tak właśnie było. Do połowy XIX wieku Niper płynął właśnie tędy, na skos przez zwartą tu zabudowę ( w miejscu, gdzie na zdjęciu parkują dorożki stały do 1870 r, dwa okazałe domy), a widoczne na fotografii domy ze stromymi dachami wznosiły się nad samym jego brzegiem.

Na planie katastralnym z 1836 roku widać wyraźnie, że ten fragment centrum był niezbyt przyjemnym, ciemnym, wilgotnym i chyba smrodliwym zaułkiem. Warto zwrócić uwagę, że na planie tym widać także owe wspomniane powyżej dwa budynki stojące w samym środku późniejszego Placu Garncarskiego (to te dwa z numerami 134 i 135).

W latach siedemdziesiątych XIX wieku, podczas budowy tunelu kolejowego pod Wzgórzem, postanowiono rozebrać je w obawie przed ewentualną katastrofą budowlaną. Decyzja ta była o tyle łatwa, że cały ten obszar, właśnie dzięki przepływającemu przezeń Niprowi, był tak niedbale zabudowany.

Owa niedbałość stała się więc dla władz miasta istotnym bodźcem do tego, by rozpocząć na tym obszarze prace porządkujące. Ostatecznym efektem tych działań jest dzisiejszy plac Chrobrego, który bez potoku Niper (który przecież skutecznie odstraszał od jakichkolwiek inwestycji w tym atrakcyjnym miejscu) nigdy by chyba nie zaistniał.

Akwarela Jerzego Wójcika

Takich miejsc w mieście, jak się rzekło, jest znacznie więcej. Podobnie ma się przecież sprawa z opisywaną już wcześniej na tym blogu ulicą Podcienie, czy z nieistniejącą już dziś bialską Dolną Młynówką.

Ale o niej powiemy sobie następnym razem.

2014-09-15 | Dodaj komentarz
AndrzejN
2015-03-08 18:43:56
Piszesz (nie ma obrazy o "ty"?) o "uliczce, która opada dość stromo od ul. Wzgórze ku Placowi Fabrycznemu". Czy to chodzi o przesmyk, z którego m.in. wchodzi się do domu Wzgórze 20? Jeśli tak, to skąd sformułowanie, że prowadzi on do Placu Fabrycznego? Czy kiedyś tak było? Są jakieś ślady? Pytam bez żadnej ironii, bo w domu o wspomnianym adresie mieszkałem w latach 60.
Maciej P.
2015-03-08 21:12:10
Tak, chodzi o ten przesmyk. Nie napisałem jednak, że łączył on dzisiejszą ul. Wzgórze z placem Fabrycznym, ale że teren opadał w kierunku tego placu (czyli innymi słowy zwróciłem uwagę na ukształtowanie terenu i ogólny przebieg warstwic). Inna rzecz, czy było kiedyś połączenie Wzgórza z placem Fabrycznym? I tak, i nie. :-) W latach 60-tych zapewne nie. Ale przecież pisząc o okresie, w którym wytyczano "Dolny" albo "Nowy Rynek", czyli późniejszy plac Giełdowy, a obecnie plac Smolki, mówimy o okresie, w którym to połączenie pomiędzy podwórzami wszystkich budynków stojących przy południowej pierzei placu istnieć musiało. Tam były przecież tylko ogrody! Jeszcze według planu katastralnego z 1836 roku na tyłach tych realności mamy do czynienia z wolną od zabudowy przestrzenią, którą można było (oczywiście przeskakując płoty ogrodów) dotrzeć prosto od domu Urbanów, czyli późniejszej słynnej kamienicy Kriegera (Wzgórze 20) aż do samej rzeki Białej. Oczywiście wtedy, w XVII, XVIII i na początku XIX wieku placu Fabrycznego nie było, to prawda, ale użyłem tej nazwy po to, by właściwie zorientować czytelnika w przestrzeni. Nie, Andrzeju, nie ma w "ty" żadnej obrazy. Pozdrawiam ciepło.

Informacje:


Maciej P., czyli...
przybysz z daleka, do tego stopnia zakochany w dwumieście, że uczynił je swoim własnym. I swoich dzieci.
Niedokształcony podróżnik po miejscach, epokach, marzeniach i złudzeniach...
Zapatrzony w to, czego nie widać na pierwszy rzut oka, oddany bez reszty przywoływaniu form minionych...

Archiwum:


2018
» marzec (3)
» luty (1)

2017
» maj (2)
» luty (1)

2016
» listopad (1)
» październik (2)
» wrzesień (2)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (3)
» kwiecień (1)
» marzec (2)
» luty (2)
» styczeń (4)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (4)
» wrzesień (2)
» sierpień (3)
» czerwiec (1)
» maj (4)
» kwiecień (2)
» marzec (1)
» luty (3)

2014
» grudzień (1)
» listopad (1)
» październik (2)
» wrzesień (1)
» czerwiec (1)
» kwiecień (2)
» marzec (2)
» luty (2)

2013
» lipiec (2)
» czerwiec (2)
» maj (1)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (1)
» styczeń (1)

2012
» grudzień (2)
» listopad (4)

Ostatnie komentarze


[andrzej]
Połowę swojego życia mieszkałem w tym rejonie, zatem nie dziwi fakt, że odbieram tą dzielnicę...
[Mada L]
Wspaniała opowieść
[Angus]
Pozwolę sobie powtórzyć kluczowe dla mnie zdanie tego tekstu: "Bo może wtedy jeszcze komuś zależało...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 224897
Newsów: 90
Komentarzy: 325
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Liceum mundi, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała