liceummundi.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
liceummundi.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - liceummundi.blog.bielsko.pl
« strona główna

Komentarzy (3)

Miasto, przestrzeń, chaos.

  

Zakończony niedawno remont elewacji budynku, w którym mieści sie bank PeKao SA przy ulicy Stojałowskiego skłonił mnie do kilku refleksji na temat kondycji polskiej myśli urbanistycznej w ogóle, a architektury naszego miasta w szczególności.

Od kilku lat prowadzone są w mieście prace mające na celu przywrócenie starym kamienicom dawnego blasku. Programem objęte są przede wszystkim kamienice w obrębie bielskiego ścisłego Starego Miasta, ale nie tylko. Jedną z najciekawszych, jak dotąd, jest rewitalizacja fasady hotelu "Prezydent" (proszę mi pozwolić pozostać przy tej nazwie, choć nie tak dawno zmieniono ją - nie wiadomo po co - na "President"). To imponujące zadanie zostało wykonane z wielkim rozmachem, a efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Fasada hotelu bardzo zyskała, lśni teraz żółciami, piaskowym beżem i złotem... Właśnie. Złotej farby, pierwotnie wcale tam miało nie być, bo w dokumentacji konserwatora zabytków, sprawującego nad pracami nadzór, o istnieniu złotej warstwy nie było ani słowa. Odkrycia starego złota pod tynkiem dokonano już w trakcie renowacji, co opóźniło roboty, ale przyniosło zaskakująco zachwycający efekt, który - jak sądzę - podobałby się samemu projektantowi gmachu, Karolowi Kornowi.
Podobnie pięknie odnowiono kilka kamienic przy Rynku, czy wspomniany już gmach banku w Białej.


Wszystkie te inwestycje świadczą niewątpliwie o jednym - że potrafimy w sposób bliski ideałowi restaurować budynki i rewitalizować całe obszary zabudowy z zachowaniem ich dawnego charakteru, bez ingerencji w styl. Tym bardziej zadziwiający jest fakt, że nadal i ciągle w przestrzeni miasta, której charakter jest przez swą historię określony jednoznacznie, pojawiają się ni stąd ni zowąd prawdziwe koszmary!
Proszę spojrzeć: oto obok wzmiankowanego banku PeKao SA, a dokładnie kilkanaście metrów dalej (dodajmy: w ścisłym zwartym założeniu urbanistycznym, jakim jest ciąg ulicy Stojałowskiego), lokuje się coś takiego:


Kuriozum, które aż zatyka bezczelną, absurdalną wręcz niestosownością.
Akurat ten budynek nie powstał tu wczoraj, ale - o ile się nie mylę - w latach osiemdziesiątych XX wieku, jako mniej udana próba wypełnienia luki w ciągu ulicy. Ostatnio tylko go przerobiono. I nie idzie tu o to, że ten budynek sam w sobie jest wstrętny i wygląda - nie przymierzając - jak "apartamentowiec" w ekwadorskim Latacunga, nie w tym rzecz, że nie ma on ani symetrii, ani harmonii, ani wdzięku, ani nawet jakichś proporcji, bo w tym wypadku jest to akurat kwestią założeń, jakie zostały przyjęte przez inwestora i architekta (przecież sama firma będaca autorem projektu jest znaną i utytułowaną pracownią realizującą ciekawe projekty nowej moderny i stylu contemporary).

Tutaj idzie o miejsce, w jakim ta alizarynowa buda stanęła, o kontekst, jaki zburzyła swoim zaistnieniem... O asynchron i zgrzyt, jaki wprowadziła w linię historycznych, miejscami jeszcze XVIII-wiecznych kamienic. To, że dzisiejsi architekci nie potrafią projektować domów, które odznaczałyby się którąkolwiek z powyższych cech, to jest rzecz bolesna, ale oczywista i znana od lat. Ale dopóki ktoś sie nie obudzi i zasad symetrii, harmonii, rytmu i proporcji nie zacznie znów wykładać na uczelniach, sytuacja się nie poprawi, ba! przez najbliższe lata będzie się sukcesywnie pogarszać.

Ale dlaczego, pytam się, ci, którzy decydują o planowaniu przestrzennym zabytkowej substancji miejskiej, ci, którzy siłą rzeczy całymi latami obcują z dobrymi historycznymi wzorami, ze starymi wartościami i zasadami, jakich trzymano sie całe stulecia, dlaczego oni - mogąc zabronić - pozwalają na taki gwałt na tkance miasta i wydają zezwolania na budowę czy remont w takim właśnie duchu? Dlaczego przymykają oczy na oczywistą wręcz dysharmonię...? W imię architektonicznej różnorodności?

Rozumiem różnorodność, ale tylko wtedy, gdy realizuje się ona w perspektywie całego miasta, gdzie współistnieją na różnych prawach różne style i formy architektoniczne, a nie na przestrzeni jednego, zabytkowego w dodatku ciągu ulicowego, którego charakter, ze względu na swoja wartość, powinien zostać zachowany. Bezwzględnie!

Miasto to nie tylko suma bardziej lub mniej udanych jednostkowych projektów architektonicznych, to także, a może przede wszystkim - i współcześnie powinniśmy już myśleć właśnie w takich kategoriach - przestrzeń urbanistyczna, która stanowi całość i to w wielu miejscach całość o konkretnym, specyficznym charakterze. Ingerując w tę całość dla małych korzyści, jakimi są ambicje twórców, niszczymy ją bezpowrotnie. A miasto staje się zbiorem przypadkowych, chaotycznych zjawisk urbanistycznych. Czy o to właśnie chodzi?

2012-11-25 | Dodaj komentarz
bogdanbo
2012-12-01 13:41:09
Zdjęcie przedstawiające odrestaurowany budynek banku pozwala dojrzeć też szarobrudną kamienicę przy ul Ratuszowej. Jeszcze gorzej przedstawia się jej fasada od strony pl.WP. Mimo, iż obecnie to dwa budynki z oddzielnymi wejściami, stanowiły one ongiś Ratusz w Białej. Nie sądzę, żeby właścicieli, (na parterze jest dochodowe Tesco) nie stać było na odrestaurowanie tej pięknej ongiś budowli. Jeszcze gorzej przedstawia się sytuacja sąsiedniej kamieniczki na pl. WP - wyglądem przypomina powojenne "plomby" lub co najwyżej przeciętny produkt architektury modernistycznej. Nic podobnego! Budynek, na którego parterze mieści się kawiarnia z letnim ogródkiem to 120 letnia kamienica, której fasadę zdobiły ongiś piękne ozdoby. Była wybudowana przez i dla Julis(z)a Korna, brata Karola.. Budynek przy Stojałowskiego, który tak budzi Pana odrazę, idealnie nadawałby się na siedzibę straży ratuszowej pilnującej parkingu urzędników, czy też bezpieczeństwa zgromadzeń, najlepiej z szybkoszczelnym działkiem na szczycie wieżyczki. :P
Maciej P.
2012-12-05 07:30:27
Tak, to prawda. Wiele jest jeszcze miejsc, na które należałoby rzucić nieco światła (czytaj: zrewitalizować), tak się jednak składa, że w najbliższym czasie to chyba nie nastąpi. Zresztą miasto założyło sobie bardzo specyficzną strategię renowacji, która wydaje mi się być - jako żywo - wzięta z kalendarza prac z lat 60-tych, gdzie krótko po połączeniu dwóch miast, jasnym stało się dla mieszkańców, że Biała pozostanie w cieniu Bielska na długie lata, a inwestycje tego typu po wschodniej stronie rzeki będą traktowane po macoszemu. Deja-vu jakieś... Nawet prywatna inwestycja niewiele tu zmienia. Czego przykładem może być gmach dawnej szkoły katolickiej przy tej samej ulicy Stojałowskiego. Po dość szybkim i - wydawałoby się - fachowym remoncie, w krótkim czasie ta kamienica, która mogłaby być przecież wizytówką ulicy, znów zaczęła popadać w ruinę... Ani konserwator zabytków, ani wszyscy architekci i urbaniści miasta nie są w stanie temu zapobiec... Wiele miast polskich posiada metryki dużo krótsze niż niejedna bielska i bialska kamienica. Ale to właśnie u nas do kwestii rewitalizacji podchodzi się w tak nonszalancki sposób. Paradoks miasta zasobnego w zabytki?
emka
2016-08-19 21:45:02
Pozwoliłem sobie na komentarz przy pierwszym artykule, zadając sobie pytanie, jak to możliwe, że przez ostatnie cztery lata nie trafiłem na pańskiego bloga. To jest fantastyczne. Przejrzałem kilkanaście wpisów i zabieram się do czytania. Od początku :) Pozdrawiam i dziękuję.

Informacje:


Maciej P., czyli...
przybysz z daleka, do tego stopnia zakochany w dwumieście, że uczynił je swoim własnym. I swoich dzieci.
Niedokształcony podróżnik po miejscach, epokach, marzeniach i złudzeniach...
Zapatrzony w to, czego nie widać na pierwszy rzut oka, oddany bez reszty przywoływaniu form minionych...

Archiwum:


2019
» listopad (1)

2018
» grudzień (1)
» kwiecień (1)
» marzec (3)
» luty (1)

2017
» maj (2)
» luty (1)

2016
» listopad (1)
» październik (2)
» wrzesień (2)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (3)
» kwiecień (1)
» marzec (2)
» luty (2)
» styczeń (4)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (4)
» wrzesień (2)
» sierpień (3)
» czerwiec (1)
» maj (4)
» kwiecień (2)
» marzec (1)
» luty (3)

2014
» grudzień (1)
» listopad (1)
» październik (2)
» wrzesień (1)
» czerwiec (1)
» kwiecień (2)
» marzec (2)
» luty (2)

2013
» lipiec (2)
» czerwiec (2)
» maj (1)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (1)
» styczeń (1)

2012
» grudzień (2)
» listopad (4)

Ostatnie komentarze


[Anna Karenina]
....vor vielen Jahren verstorben....
[Anna Karenina]
Wie ich gehört habe ist Edek, Ewald Gerlach schon vor vielen Jahren verstorben. Er hatte...
[Gerlach ]
Witam cie pani Anno czy chodzi o Ewald Gerlach? Edek?

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 330155
Newsów: 93
Komentarzy: 357
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Miasto, przestrzeń, chaos., blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała